Warning: pg_result(): Unable to jump to row 0 on PostgreSQL result index 3 in /home/lapti/ftp/strategie/keywords/keywords.php on line 229

Warning: pg_result(): Unable to jump to row 0 on PostgreSQL result index 3 in /home/lapti/ftp/strategie/keywords/keywords.php on line 231

Warning: pg_exec(): Query failed: ERROR: syntax error at end of input LINE 1: ...wiadomosci) as ilosc FROM wiadomosci WHERE id_main_parenta= ^ in /home/lapti/ftp/strategie/keywords/keywords.php on line 232

Warning: pg_result() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /home/lapti/ftp/strategie/keywords/keywords.php on line 233
Czołg cięzki KW - Cybernetyczna Gildia Strategów
[rysunek] [rysunek]  
Logo Mapa

  [rysunek]  
Strona główna
Autorzy
O stronie
Regulamin
Pobór
Faq
Stratedzy
  
Aktualności
Akademia
Taktyka i strategia
Armie świata
Technika
Zbrojownia
Słynne postacie
Odznaczenia
Terroryzm
Galeria
Kantyna
Leksykon
Biblioteka
Forum dyskusyjne
Linki
 
     




Copyright © 1997 - 2002
Cybernetyczna Gildia Strategów.

Wszelkie prawa zastrzeżone.
All rights reserved.
Hosting: Dualcore.pl

Sponsor:
Program do pożyczek

Blog technologiczny

Zbrojownia

Czołg ciężki KW

Autor: Paco

Historia

Czołg ciężki KW Pod koniec lat trzydziestych jedynymi czołgami ciężkimi na wyposażeniu Armii Czerwonej było około 60 pięciowieżowych T-35. Były to czołgi zdecydowanie za duże, za słabo opancerzone i zupełnie nieracjonalnie uzbrojone. Prace nad ich następcą rozpoczęto równocześnie w dwóch leningradzkich zakładach: Fabryce nr 185 im. S. M. Kirowa oraz Zakładach Kirowskich (LKZ). W Fabryce nr. 185 zespół inż. N. W. Barykowa opracował projekt dwuwieżowego czołgu ciężkiego T-100. W LKZ Specjalne Biuro Konstrukcyjne SKB-2 inż. płk. Ż. J. Kotina przedstawiło dwa projekty: dwuwieżowy SMK oraz jednowieżowy KW (Kliment Woroszyłow). Wszystkie trzy prototypy wzięły w grudniu 1939 r. udział w wojnie z Finlandią. Zdobyte tam doświadczenia oraz przeprowadzone wcześniej w ośrodkach badawczych testy sprawiły, że ostatecznie zdecydowano (19.12.1939) się na produkcję KW. Była to jednak decyzja warunkowa. Zastrzeżono konieczność usunięcia ujawnionych w trakcie eksploatacji prototypu usterek. Poprawiono między innymi efektywności głównego uzbrojenia instalując w miejsce armaty L-11 (krytykowana za małą skuteczność i wysoką awaryjność) czołgową wersję 76,2 mm armaty F-22 (oznaczoną jako F-32 lub wz. 40). Zlikwidowano ciągnące się przez większość długości błotników zapasowe zbiorniki na paliwo. Z przodu kadłuba zainstalowano km DT obsługiwany przez radiotelegrafistę. Zredukowano do 5 osób załogę rezygnując z tzw. motorzysty. Uproszczono także konstrukcję wieży oraz wprowadzono drobne korekty w konstrukcji podwozia. Kolejne zmiany wprowadzano już w trakcie produkcji pierwszych serii. Pod koniec 1940 roku rozpoczęto produkcję czołgów z wieżami odlewanymi pancerz wzmocniony do 95 mm) oraz o pogrubionym (do 105 mm) pancerzu przodu kadłuba. W związku z przezbrojeniem czołgów średnich T-34 w nowe armaty F-34 dla czołgu KW opracowano armatę ZiS-5 (produkowana od połowy 1941 r.). W żadnej z pierwszych serii nie uporano się niestety z krytykowaną jeszcze w czasie badań prototypów wadliwą skrzynią biegów. Jej wysoka awaryjność stała się bodaj największą wadą czołgów KW.

Czołg ciężki KW-1 (seria 1940) - dane techniczne
Masa bojowa: 44.000 kg
Wymiary: długość 675 cm, szerokość 335 cm, wysokość 271 cm
Załoga: 5 osób
Uzbrojenie: 1 armata 76,2 mm (L-11 lub F-32), 3 km 7,62 mm DT
Opancerzenie: kadłub - przód i boki 75 mm, tył 60-75 mm, wieża - maska 90 mm, przód, boki i tył 75 mm
Napęd: silnik dieslowski WK-2 600 KM
Osiągi: prędkość maks. po drodze 35 km/h, pokonywane pochyłości do 35 st., rowy 280 cm, ściany 120 cm, brody 160 cm

Czołg ciężki KW-1 (seria 1940-41) - dane techniczne
Masa bojowa: 47.500 - 50.000 kg
Wymiary: długość 690 cm, pozostałe jak wz. 40
Załoga: 5 osób
Uzbrojenie: 1 armata 76,2 mm ZiS-5, 3-4 km. 7,62 mm DT
Opancerzenie: kadłub - przód i częściowo boki 95-105mm, wieża - przód boki i tył 95 mm
Napęd: jak wz. 40
Osiągi: prędkość maks. po drodze 28 km/h, reszta jak wz. 40


Czołg KW-1 wz. 41

Pod koniec grudnia 1939 roku rozpoczęto prace nad wersją KW ze wzmocnionym uzbrojeniem. Stosowana w prototypie 76,2 mm armata L-11 okazała się za słaba do zwalczania fortyfikacji drewniano-ziemnych a zwłaszcza betonowych. Aby temu zaradzić uzbrojono KW w 152 mm haubicę M-10S (wz.40) umieszczoną w znacznie powiększonej wieży. Do końca marca 1940 r. wykonano serię 5 nowych KW. Trzy z nich wzięły udział w walkach na Przesmyku Karelskim, które potwierdziły siłę pancerza i nowej armaty. 28 maja mimo dużych zastrzeżeń co do jakości pracy układu napędowego i poważnego przeciążenia podwozia zadecydowano o wprowadzeniu nowego czołgu (nazwanego KW-2) do uzbrojenia Armii Czerwonej. W egzemplarzach seryjnych zmieniono konstrukcję wieży, osłonę jarzma działa, zastosowano tylny km, oraz zmieniono typ radiostacji. Zredukowano wagę wieży, której obrót był jednak wciąż zbyt wolny. Ze względu na niestabilność czołgu w trudnym terenie proponowano przezbrojenie KW-2 w 107 mm armatę ZiS-6. Mimo pozytywnego wynki prób projekt ten nie wyszedł poza stadium prototypu.

Czołg ciężki KW-2 - dane techniczne
Masa bojowa: 54.000 kg
Wymiary: długość 675 cm, szerokość 335 cm, wysokość345 cm
Załoga: 5 osób
Uzbrojenie: 1 haubica 152 mm wz. 40, 3 km 7,62 mm DT
Opancerzenie: kadłub przód, boki i tył - 75 mm, wieża maska działa - 105 mm, przód, boki i tył 75 mm
Napęd: jak KW-1
Osiągi: prędkość maksymalna 35 km/h po drodze, reszta jak KW-1




Czołg ciężki KW-2

W dniu niemieckiej agresji Armia Czerwona dysponowała 639 czołgami ciężkimi KW obu typów (z tego 509 w zachodnich okręgach wojskowych). Rozdzielono je w różnych ilościach (od 20 do 120)między poszczególne korpusy zmechanizowane. Ich ujawnienie było kompletnym szokiem dla Wehrmachtu, zupełnie nieprzygotowanego przez wywiad na konfrontację z nowymi typami sowieckich czołgów średnich i ciężkich. Bardzo szybko okazało się, że niemiecka obrona przeciwpancerna jest wobec tych czołgów w zasadzie bezradna. Obsługi działek 37 mm mogły mówić o sukcesie jeśli w ogóle udało im się zarysować farbę na pancerzu KW. Nowe działka 50 mm w wyjątkowych wypadkach, strzelając z ekstremalnie bliskich odległości mogły go co najwyżej uszkodzić. W podobnej sytuacji byli czołgiści. Nawet najcięższe w niemieckim arsenale czołgi Pz-IV nie miały szans w pojedynku z KW. Z kolei załogi "Klimów" bez problemu niszczyły wszystko co jeździło po stronie niemieckiej i to na maksymalnych odległościach. W szczególnie widowiskowy sposób radził sobie z tym KW-2. Po trafieniu z jego haubicy w przeciętny czołg niemiecki, z celu pozostawała z reguły kupa poskręcanych blach i dymiąca plama.


KW-1 wz. 41

Nic więc dziwnego, że w tej sytuacji czołgi KW zapisały się w pierwszych miesiącach wojny serią niesamowitych wręcz wyczynów. Chyba najsłynniejszym epizodem była trzydniowa walka samotnego KW-2 z niemiecką 6 dywizją pancerną przy przeprawie przez Dubissę pod Rosieniami. Sowiecki czołg dość nieoczekiwanie ujawnił się na jedynej drodze łączącej dywizję ze zdobytym przez jej piechotę przyczółkiem. Było to wejście o tyle spektakularne, że zdążył wystrzelać ochronę prowadzonego na tyły konwoju jeńców oraz kolumnę amunicyjną. Potem zniszczył wysłaną przeciwko niemu baterię armat ppanc. 50 mm oraz armatę 88 mm. Nocny wypad saperów zakończył się fiaskiem, gdyż ładunek wybuchowy zdołał zaledwie zerwać gąsienice. Wówczas dowódca dywizji rzucił do pozorowanego ataku cały pułk pancerny (!!!!). Zdołał on odwrócić uwagę sowieckiej załogi od samotnego działa 88 mm, które podeszło na tyle blisko, że kilka pocisków w końcu uciszyło "Klima".

Czołgi KW nie miały szans by znacząco wpłynąć na przebieg kampanii letniej 41 r. Przede wszystkim były zbyt rozproszone. Sporadycznie występowały jako batalion, z reguły co najwyżej kompania czy nawet pluton. Mściła się fatalna skrzynia biegów. Związane z nią awarie powodowały znacznie większe straty niż działania nieprzyjaciela (!). Mimo tego, każdy udział tych czołgów w walce pozostawał na długo w pamięci przeciwników.

Ocena

Silny pancerz i dobre uzbrojenie czołgów ciężkich KW znakomicie sprawdziły się w walce pozwalając na zniszczenie praktycznie każdego celu oraz zapewniając do końca 1941 r. skuteczną ochroną przez większością środków obrony przeciwpancernej. Konstrukcja zawierała w sobie jednak liczne wady. W konsekwencji nie pozwalające na efektywne wykorzystanie bojowego potencjału "Klimów". Piętą Achillesową tych czołgów była fatalna skrzynia biegów. Jej prymitywna konstrukcja była szczególnie podatna na awarie, nagminnie powodowane przez słabo wyszkolonych kierowców. Nadmiernie przeciążony układ jezdny obniżał sprawność terenową. Krytykowano także awaryjność i niewystarczającą moc silnika. Poważnym błędem było złe rozplanowanie zadań wśród załogi. Zwłaszcza obciążenie dowódcy funkcją ładowniczego wybitnie komplikowało mu wypełnianie podstawowych zadań. Było to o tyle niebezpiecznie, że nie dysponował, jak czołgi niemieckie wieżyczką obserwacyjną a słabej jakości przyrządy optyczne wybitnie utrudniały właściwą ocenę sytuacji na polu walki. Poważnym utrudnieniem dla załogi wieży był tylko jeden i to wąski właz. W razie konieczności szybkiego wejścia lub wyjścia stwarzało to poważne problemy.