[rysunek] [rysunek]  
Logo Mapa

  [rysunek]  
Strona główna
Autorzy
O stronie
Regulamin
Pobór
Faq
Stratedzy
  
Aktualności
Akademia
Taktyka i strategia
Armie świata
Technika
Zbrojownia
Słynne postacie
Odznaczenia
Terroryzm
Galeria
Kantyna
Leksykon
Biblioteka
Forum dyskusyjne
Linki
 
     




Copyright © 1997 - 2002
Cybernetyczna Gildia Strategów.

Wszelkie prawa zastrzeżone.
All rights reserved.
Hosting: Dualcore.pl

Sponsor:
Program do pożyczek

Blog technologiczny

Technika

Inteligentna broń - operacja "Pustynny Lis"

Autor: ZAQ

Cztery dni operacji "Pustynny Lis" uświadomiły poziom technologiczny i gigantyczne koszty współczesnego uzbrojenia.

Brały w niej udział satelity szpiegowskie z kamerami wykorzystującymi promieniowanie podczerwone, przenikające przez warstwę chmur, a do transmisji danych wykorzystano także samoloty szpiegowskie U-2 R. Samoloty bombowe i wielozadaniowe; amerykańskie i brytyjskie startowały nad Irak 670 razy.

Bez wątpienia największą gwiazdą tej operacji były pociski samosterujące. W sumie na około 100 celów w Iraku poleciało ich 450. Były to pociski manewrujące naprowadzane na cel za pomocą bardzo skomplikowanej aparatury elektronicznej, przenoszące ładunki konwencjonalne o masie kilkaset kilogramów. Wystrzeliwano je z okrętów lub super bombowców b-52. Do napędu tego rodzaju pocisków służą małe silniki odrzutowe.

Najbardziej znany spośród nich to samosterujący BGM-109 Tomahawk. Skonstruowany przez koncern General Dynamics, później produkowany we współpracy z firmą McDonell-Douglas jest jedna z najbardziej perfekcyjnych broni tego typu. Pocisk ten może przenosić ładunki jądrowe i konwencjonalne. Przystosowany jest do wystrzeliwania z atomowych okrętów podwodnych i baz lądowych. Tomahawki zrzucane na Irak wystrzeliwane były z okrętów w Zatoce Perskiej.

Tomahawk ma długość 6,25 m. I leci w kierunku celu z szybkością 0,7 Macha (około 880 km na godzinę) na wysokości od 15 do 100 m. Pocisk tak kształtuje tor lotu, aby zmniejszyć do minimum możliwość wykrycia przez radary przeciwnika. W zależności od wersji może docierać do celów oddalonych o 460-2500 km, uderza w cel z dokładnością do 10 m. Amerykańska marynarka wojenna posiada kilka tysięcy tego rodzaju pocisków, a brytyjska Królewska Marynarka Wojenna wyposaża swe okręty w Tomahawki. Cena jednego pocisku to około 1,2 mil dolarów.

Podczas operacji "Pustynny Lis" użyto także podobnego do Tomahawka pocisku ALCM (Air Launched Cruise Missiles) AGM-86 produkcji Boeinga. Są one wystrzeliwane z samolotów bombowych B-52.

Jego długość wynosi 6,4 m., masa 1430 kg, zasięg -2015 km . Pocisk mknie do celu z szybkością 800 km na godzinę. Kadłub na przekrój trójkątny, skośne skrzydła wysuwane są po wystrzeleniu. Do sterowania użyte jest klasyczne skośne usterzenie. Silnik odrzutowy Wiliams F107-WR-101 umieszczony jest w tylniej części kadłuba, a wlot powietrza znajduje się pod nim. Pocisk wyposażony jest w bezwładnościowy układ kierowania z korekcja według porównania rzeczywistej rzeźby terenu z wprowadzoną do pamięci mapą (TERCOM). Nowoczesny system nawigacji bezwładnościowej wykorzystuje żyroskopy laserowe i procesor cyfrowy. Pocisk ma również precyzyjny odbiornik GPS (Global Positioning Sytsem). System orientacji na GPS jest jednak dodatkowy, ze względu na możliwość zniszczenia satelitów tego systemu w czasie konfliktu zbrojnego.

Całe urządzenie sterujące jest tak dokładne, że w współudziale wysokomierza radiolokacyjnego pocisk kontynuuje lot do celu w wysokości 30-50 m. Omijając wyższe przeszkody i trafia cel z dokładnością do 30 m. Zminiaturyzowanie elementów elektronicznych, odpowiedni kształt i mała powierzchnia odbicia pozwala na wykorzystanie go w technice "stealth" niewidzialnej dla radarów. Dzięki temu ALCM jest niezwykle trudny do wykrycia i zniszczenia.

Pociski samosterujące z głowicami burzącymi, to nie jedyny rodzaj broni użyty w operacji "Pustynny Lis". Samoloty F/A-18 zrzucały na cele w Iraku bomby samonaprowadzające się na cel typu GBU (Guided Bomb Unit).

W zależności o typu, pociski mogą być naprowadzane na cel laserowo lub droga radiową. Sterowanie bomb odbywa się bezpośrednio z komputera samolotu bojowego, system śledzi drogę pocisku i jest w stanie w razie potrzeby w czasie lotu, skorygować go.

Amerykanie i Anglicy zniszczyli sporo urządzeń radiolokacyjnych Iraku. Wystrzeliwano z amerykańskich F-16, F-14 i F/A 18, pociski przeciwradiolokacyjne AGM 88. Pociski tego typu nakierowuje się na stacje radiolokacyjne przeciwnika, a szybkość (Mach 3 = około 3670 km) sprawia, że mogą zniszczyć cel szybciej, niż obrona przeciwlotnicza jest w stanie wystrzelić rakiety przeciwlotnicze. Długość takiego pocisku wynosi 4,17 m., waży 360 kg. Maksymalny zasięg około 18 km.

Najnowsze pociski tego rodzaju mają możliwość przestrajania częstotliwości swego urządzenia sterującego, jeśli częstotliwość zmieni radar, na który pocisk się naprowadza. Brytyjskie Tornado są wyposażone w podobna broń produkcji brytyjskiej typu ALARM,

W krótkiej wojnie przeciwko Irakowi wykorzystano najnowocześniejsze zdobycze techniki wojennej. Nie da się ukryć, ze tego typu operacja, to znakomita możliwość zdobycia doświadczeń, których nie dostarczą żadne manewry. Amerykańscy i brytyjscy specjaliści analizują każdą akcję bojową, a ich doświadczenia posłużą do konstruowania inteligentnego uzbrojenia następnej generacji.




Komentarze na forum (11 wiadomości) - dodaj swój
Ostatni dodany komentarz: