[rysunek] [rysunek]  
Logo Mapa

  [rysunek]  
Strona główna
Autorzy
O stronie
Regulamin
Pobór
Faq
Stratedzy
  
Aktualności
Akademia
Taktyka i strategia
Armie świata
Technika
Zbrojownia
Słynne postacie
Odznaczenia
Terroryzm
Galeria
Kantyna
Leksykon
Biblioteka
Forum dyskusyjne
Linki
 
     




Copyright © 1997 - 2002
Cybernetyczna Gildia Strategów.

Wszelkie prawa zastrzeżone.
All rights reserved.
Hosting: Dualcore.pl

Sponsor:
Program do pożyczek

Blog technologiczny

Taktyka i strategia wojenna

Ewolucja ciężkiej broni maszynowej

Autor: NewFoundPower

Podczas Wielkiej Wojny panującą taktyką była wojna pozycyjna, dlatego konstruktorzy broni stawiali na broń obronną, czyli o dużej sile ognia, dużej szybkostrzelności i mocowaniu na trójnogu lub innej podstawie mało mobilnej (Bergmann wz. 1902/1910, Maxim(ten był na kółkach) czy Hotchkiss 1914). Miały one przy tym bardzo dużą wagę, co nawet było plusem w tej wojnie (większa stabilność podczas prucia seriami). Nie były one przyjęte w wojsku dobrze, obawiano się kłopotów z zużyciem amunicji.

Pierwsze ckm-y działały na zasadzie kontrolowanego, małego odrzutu lufy (Bergmann 1902, Browning wz. 1917). Konstrukcje te były bardzo skomplikowane, i skłonne do zacięć. Dopiero później zaczęto używać zasady odprowadzania części gazów przez otwór i przewód poza lufą.

Wadą tego typu broni jest to, że lufa jest sztywno przymocowana do łoża karabinu i większość siły odrzutu działa na ramię strzelca co odbija się w celności strzelania seriami. Na tej zasadzie działał Hotchkiss wz. 1914, Goriunow wz. 1943 i inne.

Bardzo dużą zaletą ckm-ów jest to, że mają ogromną szybkostrzelność praktyczną związaną z zasilania ich luźnymi taśmami Wojna się skończyła, trochę czasu pokoju i ewolucja taktyki prowadzenia walki, coraz większa mobilność wymagana jest do osiągnięcia wygranej na polu bitwy. Konstruktorzy próbowali zaadaptować ckm-y do walki trochę bardziej ruchliwej i w ten sposób powstały lkm-y czyli lekkie karabiny maszynowe. Różniły się one od ckm-ów tym, że miały zamiast trójnogu miały dwójnogi i kolby, a taśmy nabojowe umieszczono w pojemnikach a niekiedy używano nawet magazynków pudełkowych, zrezygnowano także z chłodzenia lufy wodą co miało miejsce w ckm-ach. Lkm-y nie posłużyły wojsku długo, były nieporęczne, ciężkie ( do 16 - 17 kg) oraz mało stabilne w ogniu ciągłym (straciły więc swą ogromną zaletę - siłę uderzeniową). Przykładem lkm-ów były Maxim wz. 1908, Browning wz 1919 czy radziecki prototyp Maxim-Tokariew. Konstruktorzy nie zrazili się niepowodzeniem lkm-ów i projektowali dalej. Błędem w konstrukcji lkm-ów było to, że pochodziły one od ckm-ów, rozwiązano ten problem konstruując rkm-y.

Rkm-y czyli ręczne karabiny maszynowe były projektowane od nowa jako oryginalne konstrukcje. Zainteresowano się tym już przed I wojną światową, czego owocem jest Dreyse wz. 1913. Rkm-y były przeważnie zasilane z magazynków od 20 do około 100 naboi, zasadą działania był na początku krótki odrzut lufy, a później (od Lewis-a wz 1915) zasada odprowadzania części gazów prochowych przez boczny otwór w ścianie lufy. Rkm-y były wyposażone w kolby oraz dwójnogi (często składane) i ważyły do około 10kg. Rkm-y w wojsku rozpoczęły owocną karierę, tak, że stały się podstawowym orężem wsparcia na szczeblu drużyny. Przykładem rkm-ów były Bar, Diegtariew DPM, Bren. W okresie międzywojennym zaczęto także instalować karabiny maszynowe do pojazdów opancerzonych oraz samolotów, jak w pojazdach lądowych były to wersje ka-emów przystosowane do mocowania na specjalnych uchwytach, tak samolotowe były w większości oryginalnymi konstrukcjami.

Tak rkm-y jak i ckm-y były nieskuteczne nawet przy minimalnym opancerzeniu celu, więc pomyślano, że większy karabin załatwi sprawę. Chodziło o siłę przebicia pocisku, więc zajęto się kalibrem ckm-ów, ze standardowego 7.62 -8mm podjechano do 12 a nawet 15 i 20 mm. Ten typ ka-emów nazywano wkm czyli wielokalibrowe karabiny maszynowe. Były one ze względu na swą wagę oraz odrzut tylko na stanowiskach stałych lub trójnożnych i służyły do eliminowania lekko opancerzonych celów lądowych oraz nisko latajacych.

Po latach dochodziło do tego, że i ckm-y i rkm-y posiadały zbliżone osiągi, więc konstruktorzy opracowali tzw. Ukm czyli uniwersalny karabin maszynowy - taki ka-em który z dwójnogiem jest rkm-em, z trójnogiem ckm-em i można go montować na różnych pojazdach. Dobrym przykładem ukm-u jest amerykański M60, miał on przymocowany dwójnóg oraz kolbę co klasyfikowało go jako rkm, zasilany był jednak z taśmy w zasobnikach ponieważ miały one po prostu większą pojemność niż magazynki. Gdy się go przymocowało do trójnogu był ckm-em (rzadko spotykane, ale był), można było także przymocować go do pojazdów (przykład - Huey-e w Wietnamie).

Niewiele osób pamięta, że jednym z pierwszych ukm-ów był niemiecki MG34, czyli uniwersalizację karabinów maszynowych zaczęto już przed drugą wojną światową. Po drugiej wojnie światowej dużą częścią broni wsparcia piechoty są właśnie ukm-y. Nie ustępują one ani ckm-om ani rkm-om i są uniwersalne - drużyna piechoty dostająca się na pole walki śmigłowcem, może ostrzeliwać się z przykładowego M60, po wylądowaniu może go zabrać i na przykład zainstalować na zdobycznym jeepie czy innym pojeździe czy umocnieniu. Ciekawszymi modelami współczesnych ukm-ów są: Pk, FN MAG, Hk g21\23 itp.

Mimo rozwoju ukm-ów rkm-y także kroczą chwalebną ścieżką, z ciekawszych egzemplarzy można wymienić: Rpk74, CETME Ameli, Gorenje Mgv 176, M249 SAW itp. Z współczesnych wkm-ów potrafię wymienić chyba tylko M2 .50 cala. Lkm-y nie dożyły nawet 20 lat.




Komentarze na forum (13 wiadomości) - dodaj swój
Ostatni dodany komentarz: